Banita i bohater 17 lutego 2014

W domu Arciszewskich nie wiodło się najlepiej. W łaski ojca Krzysztofa wkradł się przebiegły prawnik - Kacper Jaruzel Brzeźnicki. Wykorzystując cały arsenał prawnych kruczków oraz naiwność Arciszewskiego szybko stał się on formalnym właścicielem dóbr rodziny. Zatem, kiedy 30-letni Arciszewski wrócił do domu, zastał majątek w ruinie. Nie miał wątpliwości, że to wina Brzeźnickiego, z którym zresztą od dawna rodzina Arciszewskich toczyła rozmaite spory. Krzysztof postanowił zakończyć tę sprawę raz na zawsze. 19 kwietnia 1623 roku wraz z bratem oraz kilkoma ludźmi zatrzymali bryczkę Brzeźnickiego, wracającego z posiedzenia sejmiku w Środzie. Arciszewski zarzucił mu sznur na szyję i powlókł konno pod szubienicę w Poninie, gdzie tracono złoczyńców. Tam dał mu ostatnią szansę, by zrezygnował z zagarniętych dóbr. Brzeźnicki pomimo strachu, mając nadzieję, że nie odważą się zrobić mu krzywdy, nie ugiął się naciskom.

Arciszewski wypalił do niego z rusznicy, chwilę potem (wg. aktu oskarżenia) strzelili do Brzeźnickiego bracia Krzysztofa - Eliasz i najmłodszy Bogusław, a następnie kilku ich towarzyszy. Brzeźnicki żył jeszcze, gdy Krzysztof poderżnął mu gardło, wyciągnął mu język i przybił go nożem do szubienicy. Zwłoki prawnika pozostawili na drodze. Czyn ten sprawił, że został skazany na infamię oraz banicję, a także wygnano go z kraju.

Arciszewski w 1623 roku przybył wraz z bratem do Holandii i osiadł w Hadze. Zapewne wtedy przeszedł na kalwinizm, którego wyznawcą został już do końca życia. Dzięki poparciu i pomocy finansowej hetmana Krzysztofa Radziwiłła podjął studia w dziedzinie inżynierii wojskowej i artylerii. Studiował również nawigację na uniwersytecie w Lejdzie. Brał udział w wojnie trzydziestoletniej. Po kilkumiesięcznym pobycie w Polsce (zima 1625/1626) udał się do Francji i kształcił się w Paryżu w zakresie artylerii. Pełnił funkcję tajnego wysłannika hetmana Radziwiłła na dworze francuskim, czym naraził się królowi Zygmuntowi III Wazie. W roku 1629, pod sztandarem francuskim kardynała Richelieu, zdobywał protestancką twierdzę La Rochelle.

W listopadzie 1629 roku zaciągnął się do służby holenderskiej w Kompanii Zachodnioindyjskiej w stopniu kapitana. Dotarł do Brazylii razem z 7-tysięczną ekspedycją wysłaną przeciw Hiszpanii i Portugalii. 13 lutego 1630 roku wraz z desantem wojsk kompani wylądował w Pernambuco. Brał udział także w wielu bitwach i potyczkach. Szturmował twierdze Olinda i Recife. Pod jego dowództwem holenderski desant zajął wysepkę Itamaracá. Dzięki odwadze i waleczności, którą wykazywał się w boju, szybko awansował do rangi majora. W 1633 roku powrócił do Niderlandów, gdzie ponownie zawierzono jego doświadczeniu i po awansowaniu na stopień pułkownika wysłano go do Brazylii. Arciszewski na czele 366 ludzi obsadził ufortyfikowany przyczółek nazwany Fort Oranje (Forte de Santa Cruz). Najsłynniejsze jego osiągnięcia militarne, to zdobycie twierdzy Arrayal (Castello Real) i Porto Calvo (18 stycznia 1636) oraz oblężenie Nazareth. W 1637 roku został wicegubernatorem holenderskiej Brazylii, podwładnym hrabiego Maurycego de Nassau-Siegen. Przez pewien czas pełnił także funkcję wodza naczelnego sił holenderskich w Brazylii. Jednak różnica poglądów, na sposób prowadzenia kampanii w Brazylii pomiędzy Arciszewskim a hrabią de Nassau, doprowadziła do powrotu Arciszewskiego do Holandii w 1637 roku.

Rok później zły obrót spraw na kontynencie południowoamerykańskim skłonił Niderlandy do ponownego wysłania do Brazylii, tym razem już generała Arciszewskiego. Gubernator de Nassau po raz kolejny poczuł się zagrożony i przeforsował w Radzie Politycznej kolonii zwolnienie Krzysztofa Arciszewskiego ze służby i odesłanie go do Holandii. Decyzja rady nie została uznana przez parlament holenderski, jednak ambicja Arciszewskiego nie pozwoliła mu na bierność i osobiście poprosił o dymisję.

Przez cały okres pobytu w Ameryce, Arciszewski spisywał swoje obserwacje dotyczące plemion indiańskich, z którymi walczył ramię w ramię lub zetknął się na swej drodze. Były to niezwykle cenne i wnikliwe etnograficzne obserwacje, z wielkim szacunkiem przyjmowane przez środowisko naukowe XVII-wiecznej Holandii. W 1646 roku powrócił do Polski i przyjął ponowioną przez króla Władysława IV Wazę propozycję objęcia dowództwa artylerii koronnej.

Pod panowaniem Jana II Kazimierza Wazy uczestniczył w wojnach z kozaczyzną i Tatarami. We wrześniu 1648 roku, podczas powstania Chmielnickiego, dowodził obroną Lwowa, brał udział w odsieczy Zbaraża, a także walczył w bitwach pod Zborowem i Piławcami. Wykorzystując swoje doświadczenia wyniesione ze służby w Brazylii, wprowadził wiele reform i udoskonaleń w dziedzinie artylerii i budowy fortyfikacji. Ambicja Arciszewskiego po raz kolejny wzięła górę. Na skutek otwartego konfliktu z kanclerzem wielkim koronnym Jerzym Ossolińskim, podówczas mianowanym generalissimusem, w 1650 roku złożył dymisję z zajmowanych stanowisk i odsunął się w zacisze rodzinne.

Był utalentowanym poetą, napisał m.in. Wiersze, ktoremi Ich Mość PP. K. i Eliasz Arciszewscy, z ojczyzny in exilium idąc i w okręt wsiadając, rodzice bardzo żałosne żegnali.

Zmarł w 1656 roku i miał zostać pochowany w Lesznie. Jednakże był to okres tzw. „potopu szwedzkiego”. W 1656 r. Szwedzi zajęli Leszno i na ich stronę od razu przeszli tutejsi mieszczanie. Gdy pod miasto nadciągnęły wojska polskie dowodzone przez Piotra Opalińskiego, wojewodę podlaskiego, mieszkańcy wraz z Szwedami stanęli do obrony miasta, jednak ponieśli klęskę. W kwietniu tego roku zwycięskie wojska weszły do miasta, a ok. 4 tys. mieszczan oraz Szwedzi uciekli na Śląsk. Miasto zostało splądrowane i zdewastowane. Wybuchł również pożar, który płonął trzy dni. Spłonął wtedy m.in. kościół kalwiński, w którym znajdowała się trumna Krzysztofa Arciszewskiego. I tak spełniła się klątwa Brzeźnickiego, który miała zawołać przed śmiercią: „Bodaj żeś, zbóju, miejsca na grób swój nie znalazł na tej ziemi!”.

M.D.

WŚ 5/2014

 

Śmigiel, Miasto Wiatraków
Śmigiel Travel
Centrum Kultury w Śmiglu