W grudniu ub. r. obchodziliśmy kolejną rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego. Opublikowałem wówczas, w styczniu i lutym, na łamach „Witryny Śmigielskiej” dwa artykuły – o inskrypcji na cmentarnym pomniku i o „powstańcach i wojakach”. Teraz o pomniku i poległych, których upamiętnia.


5 września 1920 r. Kuria Arcybiskupia w Poznaniu wydała rozporządzenie, opublikowane w „Miesięczniku Kościoła Rzymsko-Katolickiego” (nr 63 z 5.9.1920 r.) w sprawie grobów żołnierskich. W odpowiedzi na nie ówczesny proboszcz Ludwik Cichowski 17.10.1920 r. odpisał: (...) donoszę uprzejmie, iż groby żołnierskie w naszej parafii znajdują się tylko na cmentarzu i to: 9 grobów z wojny niemieckiej [jedno] osobowych położonych na różnych miejscach cmentarza i 5 z wojny polsko-niemieckiej, z których 4 znajdują się obok siebie.
„Wojna niemiecka” to niewątpliwie pierwsza wojna światowa, o czym świadczą daty zgonu przy nazwiskach 10, a nie 9 poległych: Karol Nowak – 1914; Franciszek Cichoszewski, Stefan Nowak, Franciszek Cieśla – 1915; Ludwik Bąk – 1917; Franciszek Nowak, Ludwik Pietrzak, Jakób [?] Kamiński, Józef Grys i Adam Frąckowiak – 1918.
„Wojna polsko – niemiecka” – to powstanie wielkopolskie. Ciekawe, że ksiądz nie wymienił nazwisk poległych ani ich dat śmierci; ograniczył się tylko do stwierdzenia: „4 znajdują się obok siebie”. Można sądzić, że było to pierwsze i jedyne ich miejsce spoczynku.

Jak wynika z dokumentacji Związku Towarzystw Polskich (APL, sygn.575), 11 stycznia 1923 roku zorganizowano obchód narodowy ku czci poległych pod Lesznem i Osieczną powstańców. Poprzedziła go msza żałobna. Po niej na cmentarz udał się pochód z orkiestrą. Po śpiewie nastąpiło poświęcenie grobów i przemówienie proboszcza. Następnie udano się na rynek(ob. pl. Rozstrzelanych) ustawiono się czworobok, wysłuchano przemówienia jednego z oficerów i odśpiewano „Boże coś Polskę”. Wieczorem zorganizowano akademię. Prolog wygłosił członek SOKOŁA pan Fęglerski (Władysław), „rotę” zaśpiewała „Harmonia”, przedstawienie „Stanko Powstaniec” przygotowała drużyna harcerska. Następnie przemówił kapitan rezerwy pan Michalski, a Drużyna Pogotowia przedstawiła obrazek sceniczny „Polska już czeka”. Na koniec wszyscy odśpiewali „Boże coś Polskę”.

W 1924 r. w tymże miesięczniku ukazało się rozporządzenie, aby w parafiach, w których były ofiary wojny, ustawić pomniki upamiętniające poległych w walkach o odradzającą się po latach niewoli Ojczyznę.
Taki pomnik, będący równocześnie nagrobkiem dla „4 znajdujących się obok siebie mogił”, zbudowano też na śmigielskim cmentarzu – z dużym prawdopodobieństwem można domniemywać, że wykonała go firma Witolda Łukomskiego. Znajduje się po prawej stronie, obok pomnika rozstrzelanych w 1939 roku. Betonowy nagrobek ma formę fragmentu muru z wyższą, środkową częścią, zwieńczoną kulą z krzyżem, spoczywającą na uniesionych sztandarach. W środkowej części w murze wyciśnięto inskrypcję: BOŻE OJCZE / BOŻE WIELKI / WEŹ KREW NASZĄ / DO KROPELKI / ALE POLSCE ŻYCIE DAJ. Pod nią wmurowano marmurową tablicę z napisem: Poległym w walce o wolność Ojczyzny Powstańcom w dziesięciolecie niepodległości. 18.1.1928. Tow. Powst. i Woj. w Śmiglu. [Towarzystwo Powstańców i Wojaków w Śmiglu]. Za datę uzyskania niepodległości przyjęto podpisanie układu rozejmowego w Compiegne, który przywracał państwo polskie, ale bez Wielkopolski. Marmurową tablicę wielokrotnie wymieniano, zmieniano też datę – obecna 11.11.1928.
Po bokach środkowej części „muru” umieszczono marmurowe tabliczki z nazwiskami oraz datami urodzenia i śmierci poległych. Z przodu, przed mogiłami, umieszczono cztery betonowe kule połączone metalowymi prętami.

Pomnik poświęcono 12.1.1930 roku. Przebieg uroczystości odnotowano w Kronice Szkoły Katolickiej w Śmiglu (ss. 237/238). Dnia 12 stycznia 1930 r. miasto Śmigiel święciło uroczyście 11 rocznicę wyzwolenia się spod przemocy Niemców. Od rana panował w mieście uroczysty nastrój. Domy przeważnie udekorowane chorągwiami. O godz. 10 tej towarzystwa i P.W. [Powstańcy i Wojacy] wraz z obywatelstwem wzięły udział w uroczystym nabożeństwie, na którym podniosłą przemowę wygłosił ks. Kutzner [Albin, wikariusz]. Po nabożeństwie wyruszył uroczysty pochód, w którym brała udział także nasza szkoła, na cmentarz, gdzie dokonano poświęcenia pomnika powstańców. Gorącą przemowę, tchnącą patriotyzmem i wielkim umiłowaniem wolności Ojczyzny, uznaniem dla powstańców, wygłosił ks. dziekan. Po odśpiewaniu pieśni przez miejscowe chóry, imponujący pochód ruszył ulicami miasta na rynek, gdzie komendant grupy Leszno wręczył powstańcom ze Śmigla krzyże pamiątkowe. Wieczorem odbyło się przedstawienie „Dni chwały”.
W czasie okupacji...W lipcu [1940 r.] otrzymałem polecenie, aby stojący na cmentarzu parafialnym pomnik ku czci poległych za Polskę usunąć. Przyjąłem to do wiadomości i skomunikowałem się z grabarzem. Ponieważ jest to masywna żel-betonowa budowa, było niemożliwym go usunąć. Wobec tego poleciłem grabarzowi zdjąć tylko zewnętrzną ornamentację jak kule [pamiętam je leżące przy murze w wezgłowiu ob. pomnika rozstrzelanych], a napis [inskrypcję] w języku polskim zamazać cementem. (...). Napis ten widoczny nawet z strony ulicy widocznie za bardzo bolał Niemców. Chcąc ratować pomnik, aby nie podpadał, kazałem przy murze zasadzić dzikie wino, które powoli go zakrywa. Później jeszcze parę razy byłem w sprawie pomnika indagowany, ale skończyło się tylko na przypomnieniu, że należy go usunąć. W Dzień Wszystkich Świętych ktoś włożył na groby poległych wiązankę kwiatów, o co byłem indagowany na żandarmerii – ks. Milan Kwiatkowski, wikariusz substytut w Śmiglu i Czaczu.
Po wojnie pomnik, łącznie z budową grobowca rozstrzelanych, staraniem Polskiego Związku Zachodniego – Koło Śmigiel, odnowiono.

Marmurowe tabliczki umieszczone po bokach „muru” informują o spoczywających poległych. Z lewej – poległych 12.1.1919 r. pod Lipnem.
Stanisław Franciszek Kędzierski ur. się 8.5.1901 r. w Czaczu w rodzinie kelnera Franciszka i akuszerki Marii z Węclewskich. Od najmłodszych lat przebywał w Śmiglu, wychowywany przez kuzynkę ojca – A. Małolepszą. W latach 1907-1915 uczęszczał do Katolickiej Szkoły Powszechnej w Śmiglu, a następnie uczył się zawodu ślusarza-kotlarza u Niemca Bentzina w Śmiglu. Do powstania przystąpił spontanicznie.
Józef Kaźmierczak ur. się 10.3.1900 r. w Morownicy w rodzinie robotnika rolnego Michała i Katarzyny z Matuszewskich. Po ukończeniu szkoły elementarnej pracował w miejscowym majątku ziemskim Niemca Caesara. Podczas pierwszej wojny światowej zmobilizowany został do armii niemieckiej. Po wybuchu powstania (uciekł z wojska?, przybył na urlop?) ochotniczo wstąpił do oddziału powstańczego w Morownicy organizowanego przez Antoniego Marka. 11.1.1919 r., w wyniku zarządzonego przez Powiatową Komendę Straży Ludowej alarmu stawił się wraz z oddziałem w Śmiglu.
Obydwaj, z oddziałem powstańczym pod dowództwem Bolesława Płócieniaka, udali się do Bukówca Górnego w celu zaatakowania Niemców zajmujących Krzycko Małe. 12.1.1919 r. po wycofaniu się Niemców z Krzycka, oddział pomaszerował do Lipna, gdzie opanował dworzec kolejowy Lipno Nowe, zajęty uprzednio przez oddział Grenzschutzu. Powracającą z Lipna, wczesnym popołudniem, szosą w kierunku Radomicka kolumnę powstańców, prowadzących niemieckich jeńców, zaatakował niemiecki samolot. Powstańcy poderwali się do ucieczki, a S. Kędzierski i J. Kaźmierczak zostali śmiertelnie trafieni. Pogrzeb mieli wspólny. Jak wspomina Aurelia Małolepsza Nowak, kuzynka S. Kędzierskiego – „z małymi nieporozumieniami polegającymi na nierównym traktowaniu rodzin”.
Stanisław Kędzierski patronuje jednej z ulic w Śmiglu (odgałęzienie ul. Powstańców Wielkopolskich, a Józef Kaźmierczak od 15.4.1999 r. w Morownicy.

Biogramy Stanisława Andrzejewskiego i Seweryna Jerzyka znajdują się po prawej stronie – już nie tak jednoznaczne.
Stanisław Andrzejewski ur. się 26.10.1900 r. (tak napisano na płycie nagrobnej) z ojca Józefa Andrzejewskiego i matki Marii (nazwisko nieznane). Miał siostrę Marię. Po śmierci żony Józef ożenił się powtórnie z Katarzyną Górną ze Spławia, siostrą Jana Górnego – ojca b. sołtysa Stanisława Górnego. Z tego związku urodziło się dwoje dzieci: Jan i Stefania. Synem Jana jest Edmund Andrzejewski, mieszkaniec Robaczyna. Z relacji swej babki pamięta, że Stanisław zginął z trzema powstańcami poruszającymi się w trakcie patrolu powózką. Zwłoki przewieziono do Robaczyna, a następnie pochowano je na cmentarzu w Śmiglu, tam gdzie stoi pomnik. I tu pojawia się wątpliwość pierwsza. Jarosław Wawrzyniak w publikacji pt. „Osieczna w Powstaniu Wielkopolskim 1918/1919” wydanej w grudniu 2008 r. pisze: Do dwukonnego powozu wojskowego udającego się w kierunku Kąkolewa i dalej Pawłowic wsiedli: por. Adam Kocur (...), ppor. Wacław Andrzejewski – dowódca 1. Kompanii 6 PS Wlkp. stacjonującej w Kąkolewie (...) oraz ppor. Leon Włodarczak (...) i szer. Walenty Ciesielski – woźnica.(...) Nagle z prawej strony pada salwa karabinowa. (...) Ciesielski podcina konie, ujechał kilkanaście kroków, gdy oddział nieprzyjaciela oddał drugą salwę, która śmiertelnie ugadza ppor. Andrzejewskiego i rani por. Kocura w prawą rękę.(...) Andrzejewskiego pochowano w Krzywiniu. Zwróćmy uwagę, że autor cały czas mówi o ppor. Wacławie Andrzejewskim. A może pomylił imię? Wątpliwym jest, by 19-letni żołnierz miał stopień podporucznika i mógł dowodzić kompanią. Kolejną wątpliwość budzi data śmierci – 4 VI 1919 i miejsce – Kąkolewo. Przedstawione wydarzenie miało miejsce 2.7.1919 roku. Dwukrotnie zostało uwidocznione, jak i nazwiska poległych Leona Włodarczaka i Wacława Andrzejewskiego, na kamiennym obelisku z krzyżem powstańczym i tablicą z napisem: 1919-1959. Na tym miejscu w dniu 2.7.1919 zginęli skrytobójczo z rąk pruskich junkrów powstańcy 6. p. Strzelców Wlkp. ppor. Andrzejewski Wacław, ppor. Włodarczak Leon. Wieczna chwała wszystkim poległym w obronie Ojczyzny. Społeczeństwo. Obelisk zlokalizowany jest przy leśnym trakcie, z szosy Kąkolewo – Leszno, przed przejazdem kolejowym w prawo, do Trzebani. Nazwisko Stanisława Andrzejewskiego nie figuruje też na pomniku przy kościele w Kąkolewie poświęconym Powstańcom Wielkopolskim.
Bogusław Polak w aneksie zawartym w publikacji „Udział ziemi kościańskiej w powstaniu wielkopolskim 1918/1919: Lista poległych powstańców z ziemi kościańskiej (od 27 XII 1918 do końca 1919) na froncie wielkopolskim” w poz. 1 wymienia: Andrzejewski Stanisław z Robaczyna, ur. 2 X 1900 r. [na nagrobku 26.X] w Robaczynie, 6 PSW, Leszno [6 Pułk Strzelców Wielkopolskich formował się w toku walk prowadzonych przez grupę Leszno w okresie I-III 1919 r.]. Nie podaje ani daty śmierci, ani jej miejsca. Tenże autor w publikacji „Front południowo-zachodni (grupa „Leszno”) powstania wielkopolskiego 1919 r.” wydanej w 1971 r. w załączniku IV: Lista poległych powstańców i żołnierzy Armii Wlkp. na froncie poł.-zach. Powstania Wlkp. w czasie od 6 I 1919 do 17 I 1920 r. w poz. 2 wymienia: Stanisław Andrzejewski, pl. [poległ] 2.4. Trzebinia. [Na nagrobku jest: pl. 4 VI 1919 pod Kąkolewem]. Autor podał źródło zestawienia: praca T. Jabłońskiego: Lista strat Powstania Wielkopolskiego. Warszawa 1936.
Na to samo źródło i pracę B. Polaka powołuje się Witold Omieczyński, publikując w „Przyjacielu Ludu” (zeszyt IV (XV), Leszno 1988) Poległych listę pamięci. W poz. 2 wymienia: Andrzejewski Stanisław z Robaczyna, 4 kp, 6psw., pol. 2. IV pod Trzebinią.
W listopadowym nr. „Witryny Śmigielskiej” z 2008 r. kolejną Listę mieszkańców Ziemi Śmigielskiej poległych w Powstaniu Wielkopolskim 1918/1919 opublikował Jan Pawicki. Wśród 42 nazwisk nie ma Stanisława Andrzejewskiego. Ten poległy nie figuruje też na liście „Powstańcy Wielkopolscy Ziemi Kościańskiej 1918/1919 w opracowaniu: Ziemia Kościańska w Powstaniu Wielkopolskim (1918/1919). Praca zbiorowa pod red. B. Polaka. Kościan 1999. No i wreszcie najnowsze, najpełniejsze i najbardziej udokumentowane opracowanie wspomnianego już J. Wawrzyniaka w wykazie poległych i zmarłych na odcinku „Osieczna” powstańców i osób cywilnych (ss.87 – 90) nie wymienia ani Stanisława Andrzejewskiego (taka osoba w opracowaniu nie pojawia się w ogóle), ani potyczki ze skutkiem śmiertelnym datowanej 4.6.1919 roku.
Na podstawie tylu sprzecznych informacji, trudno dziś jednoznacznie ustalić dane poległego powstańca, którego zwłoki spoczywają na śmigielskim cmentarzu. Czy naprawdę jest nim Stanisław Andrzejewski?, Czy rzeczywiście pochodził z Robaczyna? Czy poległ pod Kąkolewem? Czy był członkiem kompanii śmigielskiej? A jeśli tak, to dlaczego z nią nie wrócił do Śmigla, a pozostał w rejonie Osiecznej? Byłoby to możliwe, bo 19.1.1919 r. resztki kompanii śmigielskiej zostały przydzielone do kompanii kórnickiej w Wyciążkowie i obsadziły Gronówko. W marcu 1919 r. kompania ta została włączona do 6. PSW jako kompania kórnicka. Może w niej należy szukać Stanisława Andrzejewskiego?
Podobnie ma się sprawa z Sewerynem Jerzykiem. Z płyty nadgrobnej wynika, że poległ 13 X 1919 r. pod Bobrujskiem, a więc w wojnie polsko-radzieckiej, zwanej bolszewicką. Bobrujsk, nad rzeką Urzycą, dopływem Prypeci na Białorusi, był miejscem ofensywnych działań na jesieni 1919 r. wojsk polskich, które przesunęły linię frontu (poległ tam też mój stryj Kazimierz Zbierski). W Archiwum Państwowym w Lesznie dotarłem do aktu urodzenia (nr 246), z którego wynika, że rzeźnik Seweryn Jerzyk zgłosił, że jego żona Leokadia Jerzyk z domu Thiel 27.7 (na nagrobku 28.6) urodziła syna Seweryna. Taka samą datę urodzenia Seweryna Jerzyka odnalazłem w albumie świadectw z 1915 r. Tę datę urodzenia potwierdził mi też w rozmowie Jan Pawicki: Seweryn Jerzyk, ur. 27.7.1900 r., pochowany 9.3.1920 w Śmiglu, 12 kompania, 3 batalion, 6PSW. Czy to ten sam Seweryn Jerzyk? Czy w którymś z dokumentów popełniono błąd? To, że Seweryn Jerzyk brał udział w powstaniu wielkopolskim, nie ulega wątpliwości: był członkiem Towarzystwa Młodzieży Katolickiej, w którego łonie 17.11.1918 r. powstała tajna drużyna im. Jana Kilińskiego. Tylko który Jerzyk?
W wykazach poległych też nie ma jednoznaczności. B. Polak w „Front południowo-zachodni” podaje: Seweryn Jerzyk, bez daty urodzenia, pl. 13.10.1919, Lipno; w „Udział Ziemi Kościańskiej” Seweryn Jerzyk nie figuruje. W wykazie zawartym w publikacji „Ziemia kościańska” figuruje: Jerzyk Seweryn – poległ 13 X 1919 pod Bobrujskiem. Iwona Lorenc w artykule opracowanym na „materiałach zgromadzonych w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu” pt. Lipno w Powstaniu Wielkopolskim opublikowanym w „Głosie Lipna” nr 1/2003, w liście poległych powstańców na terenie gminy Lipno, obok J. Kaźmierczaka i S. Kędzierskiego podaje: Seweryn Jerzyk; pl. 13.01.1919 – Lipno. Tę informację podaje też, za I. Lorenc, Stanisław Jędraś w opracowaniu „Gmina Lipno”. Leszno 2008.

-*-

W grudniu ub. r. uczestniczyłem w promocji książki, a raczej w sesji naukowej, pt. „Wielichowo w 90. rocznicę Powstania Wielkopolskiego 1918-1919” wydanej jako 14. Grodziski Zeszyt Historyczny. Mimo, że temat powstania nie jest mi obcy, wszak zająłem się nim już w 1961 r, a zwieńczeniem moich dociekań była publikacja w 1994 r. (wcześniej ukazały się szkice Piotra Bauera i Witolda Omieczyńskiego), siedziałem, słuchałem i wielichowianom zazdrościłem. Czego? Kompleksowego ujęcia tematu i szerokiego kręgu ludzi, którzy powstaniem i jego uczestnikami żyją, żyją dzisiaj, teraz i mają plany dalszych działań, by ocalić od zapomnienia ludzi, uczestników powstania, którzy szli walczyć o Poznańską, Wielkopolską Polskę, bo byli Polakami.
Czas najwyższy by i u nas, w Śmiglu, znalazł się historyk, który w oparciu o „stare” materiały i nowe, tkwiące jeszcze w archiwach, głównie wojskowych, pokusił się o napisanie pełnej, wszechstronnej publikacji (pracy dyplomowej?) o patriotycznym zrywie naszych przodków.

Hubert Zbierski


historia regionu-2010-01-01

Józef Kaźmierczak w mundurze pruskim 1918 r.

historia regionu-2010-01-02

Stanisław Kędzierski z ojcem

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl