W tym roku mija 110. rocznica powszechnego strajku szkolnego, który miał miejsce w latach 1906/1907 na terenie zaboru pruskiego, a szczególnie w jego prowincji poznańskiej. Z tej okazji warto przypomnieć zapomniane dziś wydarzenia, których bohaterami były polskie dzieci. Rozmiar i zasięg tego strajku były większe niż strajku wrzesińskiego z 1901 roku.

Strajk rozpoczął się 24 czerwca 1906 roku w Miłosławiu. Dziś uznaje się, że we wszystkich strajkach wzięło wówczas udział 70 tysięcy dzieci z 950 szkół. Strajkujące dzieci, ich rodzeństwo oraz rodzice byli represjonowani przez władze pruskie. Do katalogu kar zaliczano m.in.: areszt poza zaplanowanymi godzinami lekcyjnymi, przysłanie dodatkowych nauczycieli opłacanych przez miejscową ludność, zakaz udziału w działalności oświatowej, cofnięcie dotacji budżetowej, zatrzymanie w szkole po ukończeniu 14 roku życia, utrata pracy przez rodziców, wydalenie ze szkół wyższych niż Volkssehule rodzeństwa strajkujących dzieci i kierowanie ich do ośrodków wychowawczych, budowa ze środków gminy dodatkowych pomieszczeń lekcyjnych (baraki) i wreszcie chłosta. Strajk został podjęty także w Śmiglu i w wielu podśmigielskich miejscowościach, np. w Czaczu, Karminie, Koszanowie, Kluczewie, Wielichowie, Wonieściu, Żegrówku, itd. Wiadomości o tych strajkach pochodzą m.in. z: kronik szkolnych oraz polskiej prasy.

W dniu 31.10.1906 roku pisano: „Przed rozpoczęciem strajku chłopcy zgromadzili się poza miastem, gdzie przyrzekli sobie, że wytrwają w tym postanowieniu. Był też między dziećmi polskimi jeden chłopiec niemiecki, który gorąco zachęcał swoich kolegów do zapału, a grożąc pięścią zaklinał ich aby dotrzymali przyrzeczenia, że będą się uczyli religii tylko po polsku”.

W dniu 9 listopada 1906 roku donoszono, że: „Zwołany w Sali Meisnera wiec nie odbył się, gdyż ten odmówił, ale dzieci zebrały 16,70 mk i zamówiły 2 msze na intencję wytrwałości w strajku”.

21 listopada 1906 roku informowano, że: „W Śmiglu strajkuje 200 dzieci. Po odsiedzeniu aresztu idą do kościoła i śpiewają „Nie opuszczaj nas”, „Serdeczna Matko” i „Witaj Królowo”.

1 grudnia 1906 roku Królewska Regencja podjęła decyzję o zatrudnieniu od 1 stycznia 1907 roku 2 dodatkowych nauczycieli. W uzasadnieniu tej decyzji napisano m.in.: „W szkole katolickiej w Śmiglu zatrudnionych jest obecnie 6 nauczycieli, którzy nauczają w 6 klasach przy 6 izbach i 430 dzieciach. Ostatnio dzieci ze starszych i średnich klas stawiają zdecydowany opór katolickiej nauce religii w języku niemieckim, która została wprowadzona zarządzeniem Urzędu Nadzoru. Opór ten jest spowodowany i popierany przez rodziców. To nieposłuszeństwo i wywołane przez nie osłabienie dyscypliny szkolnej powodują nich niezbędność, aby u poszczególnych uczniów katolickich zapobiec dalszemu spustoszeniu normalnych stosunków i wywrzeć bardziej zdecydowany niż dotychczas wychowawczy wpływ, i tym samym zmniejszyć zarówno liczebność poszczególnych klas jak i udzielić zwiększonej ilości lekcji opornym uczniom.”

11 kwietnia 1907 roku podano, że: „Z powodu strajku dużo dzieci nie zostało zwolnionych ze szkoły. Mimo to strajk nadal trwa”.

4 maja 1907 roku inspektor Grühn zarządził w Śmiglu konferencję nauczycielską, która miała dotyczyć głównie 14-letnich dzieci: „Dzieci te mają być w surowy sposób cieleśnie karane. Jeśli chłosta zostanie bez skutku, należy stwierdzić, czy dzieci stawiają opór z nakazu rodziców. Jeżeli rodzice będą twierdzić, że nie mają wpływu na dzieci, to należy nałożyć na nich kary pieniężne lub odbierać rodzicom prawo wychowywania swoich dzieci.”

Strajk wygasł, ale postawa dzieci oraz ich rodziców wzbudziła podziw w wielu krajach. Te dzieci w przyszłości zasiliły szeregi powstańców wielkopolskich. Natomiast postawę władz pruskich wyraził w 1885 roku Edward Hertmann w artykule pt. „Cofanie się niemczyzny” pisząc: „Skoro słowami tępią niemczyzną w swoich granicach, musimy odpowiedzieć represjami, musimy wykorzenić słowiańszczyznę w naszych granicach”. Myślę, że warto zadać sobie pytanie „Czy nie warto dzisiaj zastanowić się nad upamiętnieniem tych wydarzeń i ich uczestników?”.

Jan Pawicki

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl