W wyniku drugiego rozbioru Polski w 1793 roku znaleźliśmy się pod zaborem pruskim. Zlikwidowano polskie urzędy, wprowadzono pruską administrację i dokonano nowego podziału administracyjnego. (Poprzedniego dokonała Konstytucja z 1791 r. dzieląc okrojoną Wielkopolskę na powiaty: poznański, kościański, międzyrzecki i wschowski).

W Prusach Południowych, w których znalazły się nasze ziemie, utworzono dwa departamenty: poznański, podzielony na 17 powiatów i piotrowski z 27 powiatami. Później z dwóch departamentów utworzono trzy: poznański z 17 powiatami (Babimost, Buk, Kościan, Krobia, Krotoszyn, Międzychód, Międzyrzecz, Oborniki, Odolanów, Ostrzeszów, Pleszew, Poznań, Szamotuły, Śrem, Środa, Września, Wschowa), kaliski z 11 powiatami i warszawski z 10 powiatami.

Kolejną reformę administracyjną w Poznańskiem władze pruskie przeprowadziły w 1887 roku zwiększając liczbę powiatów do 40, w tym w rejencji poznańskiej do 27. Wówczas to m.in. powiat bukowski z siedziba w Nowym Tomyślu podzielono na dwa powiaty: nowotomyski i grodziski. Siedzibę powiatu babimojskiego (utworzono go przed 1793 z części powiatu kościańskiego) przeniesiono do Wolsztyna zachowując jednak nazwę babimojski, choć potocznie określano go jako wolsztyński – tak też na reprodukowanej mapce. W wyniku tej reformy miastami powiatowymi zostały: Babimost, Gostyń, Grodzisk, Jarocin, Kępno, Kościan, Koźmin, Krotoszyn, Leszno, Międzyrzecz, Międzychód, Nowy Tomyśl, Oborniki, Odolanów, Ostrów, Ostrzeszów, Pleszew, Poznań-Wschód, Poznań-Zachód, Rawicz, Skwierzyna, Szamotuły, Śrem, Środa, Września, Wschowa oraz Śmigiel.
Powiat śmigielski został wyodrębniony z powiatu kościańskiego. Od zachodu graniczył z babimojskim (wolsztyńskim), z północy z grodziskim, ze wschodu z kościańskim i z południa z leszczyńskim i wschowskim. Obejmował obszar 554 km2, na którym mieszkało 36.383 mieszkańców trzech wyznań: katolickiego – niecałe 30 tysięcy, ewangelickiego – niecałe 4,5 tysiąca oraz żydowskiego – około 150 osób. Niecałe 82% mieszkańców tej ziemi w 1910 roku podało, że mówi tylko po polsku; 0,6% że mówi po polsku i po niemiecku a 18,2% że mówi tylko po niemiecku.
Powołanie powiatu śmigielskiego pociągnęło za sobą utworzenie w Śmiglu urzędów powiatowych: starostwa, sądu, urzędu skarbowego i urzędu kastralnego (ewidencja gruntów). A wraz z tym – budowę obiektów administracyjnych i mieszkalnych dla urzędników. Dziś nie da się ustalić gdzie mieściły się pierwsze siedziby administracji powiatowej. Pierwszym wybudowanym budynkiem był niewątpliwie budynek sądu, którego budowę (części pierwotnej czy dobudowanie do niej części drugiej?) datuje się na rok 1890. Później powstały: 1905-1910 budynek starostwa i willa starosty (obecnie Leszczyńska 11 i 13), budynek mieszkalny dla pracowników sądu (na mapie z 1913 r. oznaczony jako: dom urzędników sądowych (ul. Kościuszki 14) i szkolnictwa (ul. Kościuszki 21). W 1913 r. oddano przy ul. Kościuszki 39 tzw. „dom urzędniczy”. Wybudowała go Kościańska Spółdzielnia Mieszkaniowa Urzędników zarejestrowana w marcu 1907 roku. (O statusie ówczesnego urzędnika państwowego świadczy fakt, że jedno mieszkanie składało się z łazienki, kuchni, pięciu pokoi i pokoiku – na poddaszu – dla służby).
Następuje też dynamiczny rozwój infrastruktury: w 1902 r. rozpoczyna działalność gazownia, w 1907 – szpital, w 1913 – wodociąg. A wcześniej, bo w 1884 – mleczarnia, 1894 – browar, 1895 – rzeźnia miejska. Tu i ówdzie powstają piękne i okazałe domy mieszkalne: 1894 – właściciela browaru (Leszczyńska 8), 1906 – weterynarza Ludwika Bambauera (T. Kościuszki 12), 1898 – budowniczego Łukomskiego (św. Wita 33). Dynamicznie rozwijają się rzemiosło, usługi, handel i hotelarstwo. Oprócz „Kaiserhoftu” – później „Pod Białym Orłem” z pocz. XIX wieku i „Ameryki” z poł. XIX wieku, hotelem był też budynek narożnikowy przy zbiegu ulic J. Matejki i J. Kilińskiego, a popularny hotel Nowaka przy ul. św. Wita 18 nazywał się „Rauers Hotel/ „May Hotel”. O dużej liczbie tego typu placówek świadczyło działające Towarzystwo Restauratorów i Gościnnych.
Niezwykle istotną decyzję sejmiku powiatu śmigielskiego było podjecie 10 marca 1897 roku uchwały o budowie wąskotorowej kolejki powiatowej o szerokości toru 1 metra. Co prawda przez powiat biegła wybudowana pod koniec października 1856 roku linia kolejowa Wrocław – Poznań ze stacją w Starym Bojanowie, ale…
Szczegółowy projekt budowy kolejki społeczeństwu został przedstawiony w październiku 1897 roku. Zakładano przebieg linii z Krzywinia przez Zgliniec (powiat kościański), Stare Bojanowo, Śmigiel, Wielichowo do Ujazdu, gdzie planowano stację styczną (podobnie jak w Starym Bojanowie) z posiadającą wówczas zezwolenie na budowę państwową linią normalnotorową z Grodziska do Kościana (zbudowano ją w 1901 roku).
Argumentami za budową kolejki miedzy innymi był brak linii kolejowej przebiegającej centralnie przez cały obszar powiatu śmigielskiego (w układzie południkowym), która zapewniłaby dogodne warunki dotarcia do stolicy powiatu i transport produktów rolnych i towarów potrzebnych do tej produkcji oraz nadzieja, że pobudowanie linii kolejowej przyciągnie inwestorów i przyczyni się do rozwoju przemysłu i wzrostu zamożności powiatu.
Inauguracja działalności firmy pod nazwą Śmigielskie Koleje Dojazdowe nastąpiła 17 września 1900 roku, gdy po raz pierwszy wyjechał pociąg towarowy z Krzywinia do Starego Bojanowa (przez pierwsze trzy tygodnie kursowały tylko pociągi towarowe). Natomiast 30 października 1900 roku ruszyły pociągi osobowe i towarowe ze Starego Bojanowa przez Śmigiel do Wielichowa z Ujazdem (13,2 km) i mieszkańcy północnej części powiatu Smigielskiego uzyskali dostęp do kolei normalnotorowej Kościan – Grodzisk.
Reforma administracyjna w 1887 roku w skali całej Wielkopolski miała charakter antypolski. Spis ludności przeprowadzony w 1882 r., a więc przed reformą, wykazywał, że miedzy rokiem 1870 a 1880 w rejencji bydgoskiej liczba Polaków wzrosła o 8,4%, a Niemców o 7%. Natomiast w rejencji poznańskiej – Polaków o 10,1% a Niemców o 4,1%. Te dane Prusaków musiały zaniepokoić. Zwiększenie liczby powiatów miało z jednej strony ułatwić kontrolę nad ludnością polską, z drugiej – powstrzymać Niemców od emigracji na zachód i powstrzymywać ich od polonizacji. Zadanie to powierzono landratom, którzy stanęli na czele powiatów, a ich urzędy – landratury miały być ośrodkami towarzyskiego skupienia Niemców. Aparat administracyjno-policyjny zwiększał szykany wobec polskich stowarzyszeń, bibliotek, gazet i osób manifestujących swą polskość. Ostatnim niemieckim landratem był Maks Brinckmann. (choć znalazłem tez informację, że Höpke).
8 stycznia 1919 roku, w wyniku zbrojnego zrywu Wielkopolan, w tym i mieszkańców powiatu śmigielskiego, który do historii przeszedł jako Powstanie Wielkopolskie, na budynku śmigielskiego magistratu wywieszono polski sztandar.
Polacy systematycznie zajmowali stanowiska w miejscowych i powiatowych urzędach. Już wcześniej, bo w grudniu 1918 r. na wiecu obrano starostę Józefa Kopczyńskiego, który swe urzędowanie rozpoczął 17 stycznia 1919 r. (przez jakiś czas dwuwładza Höpke-Kopczyński?). Magistrat objął kupiec Józef Abt, komisariat – Władysław Pioch, sąd powiatowy – Witold Łukomski. Skarbnikiem powiatowym został Stanisław Witaszek. Urząd pocztowy obsadziły kobiety: Maria Łabińska, Janina Olędarczyk, Helena Łuczkowska i Leokadia Stanisławska. Naczelnikiem poczty mianowano Józefa Łukomskiego. Pracami urzędu żywnościowego kierował (?) Maciejewski, a kontrolę nad lasami fiskalnymi sprawował Witold Łukomski. Kontrolerem kolejki powiatowej został Antoni Drótkowski. Odpowiedzialnym za szkolnictwo – ks. Józef Marciniak.
Pierwszym powiatowym tytułem prasowym był wychodzący w 1895 roku (nie wiadomo do kiedy) ALLGEMEINER ANZEIGER-AMTLICHES KREISBLAT DES KREISES SCHMIEGEL. (Powszechna urzędowo-ogłoszeniowa krajowa gazeta dla powiatu Śmigiel). Gazeta wychodziła we wtorki, czwartki i soboty. Zawierała zarządzenia urzędowe pruskich władz centralnych i powiatowych, okólniki i obwieszczenia, ogłoszenia handlowe, informacje o imprezach kulturalnych, cenach produktów żywnościowych itp. W 1919 roku pojawia się „ORĘDOWNIK ŚMIGIELSKI”. Właścicielem gazety i drukarni był Robert Scherbach.
1 stycznia 1920 roku ukazuje się „ ORĘDOWNIK POWIATOWY”. Urzędowy organ powiatu śmigielskiego. Jej właścicielem był też R. Scherbach. Gazeta wychodziła we wtorki, czwartki i soboty. W podtytule zastrzeżono: Ogłoszenia starostwa, komisariatów oraz władz policyjnych są prawomocne. 1 października „ze względów praktycznych dla poczty” – ościenne powiaty wydawały też gazety o takim tytule – tytuł zmieniono na „ORĘDOWNIK ŚMIGIELSKI. Urzędowy organ powiatowy”. Redaktorem i kierownikiem drukarni, która mieściła się przy obecnej ul. Leszczyńskiej nr 8 był Julian Tyczka. Pod takim tytułem gazeta wychodzi rok, bo 1 stycznia 1921 r. otrzymuje tytuł „DZIENNIK ŚMIGIELSKI Urzędowy organ powiatu”. To pierwszy tytuł w całości polskojęzyczny. (W języku niemieckim sporadycznie pojawiały się nekrologi). W winiecie ma „rok 31”. Czyżby DZIENNIK był kontynuacją nieznanej gazety wydawanej w 1890 roku? 1 kwietnia gazecie przywrócono tytuł pierwotny: „ORĘDOWNIK ŚMIGIELSKI”. Właścicielem gazety, wydawcą i właścicielem drukarni przy ul. Leszczyńskiej 8 był A (?) Klóskowski z Poznania. redaktorem i kierownikiem drukarni w dalszym ciągu był M (?) Rydlichowski z Warszawy, później zamieszkały w Toruniu, a od 1925 roku – właścicielem gazety, drukarni i wydawcą był T (?) Gutkowski ze Śmigla.
W nr. 213 z 9 września 1922 r. podano: Zwracamy uwagę czytelnikom, że „Orędownik Śmigielski” nie jest organem urzędowym i że za wszelkie artykuły umieszczane poza ogłoszeniami w treści urzędowej odpowiada wyłącznie redakcja”. Nr z 1 października 1922 opatrzono podtytułem: „Dziennik bezpartyjny dla wszystkich stanów”. W styczniu 1926 r. gazeta otrzymuje podtytuł: ”W imię Boże”, a we wrześniu tegoż roku „Jedyne bezpartyjne pismo powiatowe”. 11 czerwca 1927 r. na rynku pojawia się nowy tytuł „DZIENNIK ŚMIGIELSKI informuje wszystkich o wszystkim”. Gazeta wychodziła codziennie, wydawana była w „duchu katolickim i narodowym” i nie była kontynuatorem zlikwidowanego „ORĘDOWNIKA ŚMIGIELSKIEGO”. Wydawcą i redaktorem odpowiedzialnym był Jan Skorupski ze Śmigla, a kierownikiem drukarni, której właścicielem też był J. Skorupski – Stanisław Skrzypczak (do 11 grudnia 1927 roku). Redakcja i administracja mieściła się przy ul. J. Sobieskiego 45 (obecnie T. Kościuszki 4), a drukarnia w zabudowaniach należących do tej posesji od strony ulicy Farnej.
Od 1 lipca 1927 roku, dwa razy w tygodniu, lub częściej – w razie potrzeby, wydawano „ORĘDOWNIK URZĘDOWY powiatu śmigielskiego”, którego treścią głównie były zarządzenia władz.
1 stycznia 1931 roku pojawia się nowy tytuł obejmujący również teren powiatu grodziskiego: „ORĘDOWNIK POWIATOWY. Organ na powiaty Śmigiel i Grodzisk”. Wydawcą i redaktorem odpowiedzialnym oraz właścicielem drukarni był Jan Skorupski. Redakcja i administracja oraz drukarnia mieściły się przy ul. J. Sobieskiego. Gazeta wychodziła we wtorki, czwartki i soboty. Zapewne wchłonęła poprzedni tytuł. Przypuszczalnie wychodziła do kwietnia 1932 roku, kiedy to zlikwidowano oba powiaty. Dnia 14 lipca 1931 roku w „Orędowniku Powiatowym” ukazał się artykuł redakcyjny pt. „Co słychać?”, w którym czytamy: „Wobec uporczywie krążących pogłosek oraz na liczne zapytania nas w sprawie mającego być zniesienia powiatu śmigielskiego donosimy szanownym czytelnikom, iż dotychczas nie ma żadnego definitywnego w tej sprawie zarządzenia. W imię dobra obywatelstwa apelujemy do przedstawicieli miasta i kompetentnych czynników, aby wszelkimi możliwemi siłami starali się, by sprawa likwidacji powiatu nie weszła na tory realne”.
W zakończeniu artykułu napisano, że przez zniesienie powiatu najwięcej poszkodowani zostaliby urzędnicy, kupiectwo i przemysł, a bezrobocie wzrosłoby w dwójnasób.
Parę dni później ludność Śmigla wysłała do Ministerstwa Sprawa Wewnętrznych w Warszawie zbiorowy protest przeciwko zamierzonej likwidacji naszego powiatu:
„…niżej podpisani mieszkańcy powiatowego Śmigla – Województwo Poznańskie – bez względu na różnice narodowości, wyznania i przekonań politycznych łączymy się jednomyślnie w żywym proteście przeciwko zamierzonej likwidacji powiatu śmigielskiego. Rozgoryczenie ludności całego powiatu nie ma granic. Czy w czasach ogólnej depresji gospodarczej potrzeba rzeczywiście jeszcze tak drażniącego zarządzenia naszej administracji państwowej? I czy go potrzeba koniecznie w powiecie kresowym, gdzie sprawność administracyjna jest pierwszą potrzebą państwową?
Rzeczowe dane ukazujące jak wielką krzywdą i klęską dla powiatu byłaby zamierzona likwidacja, zawiera memoriał magistratu i rady miejskiej naszego miasta, wysłany w tej sprawie do ministerstwa.
Zanosimy usilną prośbę o zaniechaniu projektu likwidacyjnego.”
Jakie argumenty zawierał wspomniany, datowany 16 lipca 1931 roku memoriał?
1) Ucierpi Śmigiel – miasto mające 4 tysiące mieszkańców, siedziby urzędów powiatowych, szkołę wydziałową, żeńską szkołę gospodarczą, wodociąg, gazownię, rzeźnię miejską, komunalną kasę oszczędności, duży ruch przemysłowy i handlowy – w tym słynne targi środowe.
2) Po likwidacji osłabnie i zamrze ruch gospodarczy, ustanie przemysł i handel, miasto zubożeje, a razem z tym osłabnie i siła podatkowa miasta i okolicy.
3) W latach 1924-1929 przeprowadzono poważne inwestycje: położono bruki i pozakładano chodniki, założono częściowo kanalizację, rozbudowano szkołę wydziałową, pobudowano nowy ustęp publiczny.
4) W 1927 roku założono Stację Opieki nad Matką i Dzieckiem. Udział miasta w jej utrzymaniu wynosi rocznie 2.500 zł.
5) W 1926 roku kupiono od Okręgowego Urzędu Ziemskiego w Poznaniu 14 ha roli na rozbudowę. Obecnie miasto posiada w jednym kompleksie około 24 hektarów. jest gotowy plan rozbudowy sporządzony w 1927 roku, który przewiduje boisko, park miejski i 77 parcel budowlanych po 0,25 ha.
6) W 1928 roku oddało miasto bezpłatnie 1,5 ha Powiatowemu Komitetowi PW i WF pod budowę boiska powiatowego.
7) Wydatki na odnowienie ulic i założenie chodników przekraczają sumę 136 tys.
8) W ostatnich 6 latach pobudowano w mieście 13 nowych domów mieszkalnych z 36 mieszkaniami tak, że nędza mieszkaniowa zupełnie znikła.
9) Przez ewentualne zniesienie powiatu opróżni się w mieście ca 35, nieruchomości stracą na wartości, właścicielom domów grozi ruina, bo albo mieszkania stać będą próżne, albo poważnie się obniży czynsz dzierżawny.
10) Powiat śmigielski jest powiatem kresowym z mieszaniną pod względem narodowościowym i wyznaniowym ludnością, wymaga więc oględnej, bacznej i sprężystej administracji.
11) Przed 45 laty rząd pruski miał to wszystko na uwadze i odłączył od powiatu kościańskiego tworząc osobny powiat.
12) Magistrat i Rada Miejska zdając sobie sprawę, że projekt likwidacji ma na celu jedynie oszczędności dla Skarbu Państwa powzięły uchwałę poniesienia części kosztów administracji powiatu naszego we wysokości 15 tys. rocznie.
13) Powiat posiada własną kolej zbudowaną przed 30 laty.
14) Powiat prowadzi wzorową gospodarkę finansową o czym świadczą nadwyżki budżetowe w latach gospodarczych 1927/28 – 73.787,90 zł; 1928/29 – 250.572,82 zł; 1929-30 – 243.188.39 zł; 1930/31 – 112.340,73 zł – I półrocze.
Memoriał kończy się apelem: „Prosimy przeto usilnie o zaniechanie zamiaru likwidacji powiatu śmigielskiego”.
Podpisali go z ramienia Magistratu: Władysław Pioch, Maksymilian Stachowiak, Seweryn Rakowski, Stanisław Witaszek, (?) Matuszewski; z ramienia Rady Miejskiej: Witold Łukomski – przewodniczący, Stanisław Górecki, (?) Pawlicki, Albert Henschel, Antoni Sworowski, Herman Potztal, (?) Schulz, Jan Leśnik, Stanisław Tomaszewski.
„W poniedziałek 29 bm. (lipca 1931 r.) udała się delegacja do pana Wojewody w Poznaniu. We wtorek w południe wyjechała delegacja złożona z przedstawicieli miasta i powiatu do Pana Ministra w Warszawie”.
Po raz pierwszy czarne chmury nad powiatem śmigielskim pojawiły się w 1926 roku. Wówczas to delegacja, w skład której wchodzili: Władysław Pioch reprezentujący magistrat i Sejmik Powiatowy, Bolesław Antkowiak i Franciszek (?) Pietrzak z Brońska – Wydział Powiatowy udała się do Warszawy i 3 lipca „powróciła z dobrym skutkiem”.
Po raz drugi powiat śmigielski starano się ratować 20 lipca 1931 roku. W dniu tym „udała się delegacja do Pana Wojewody w Poznaniu. We wtorek (21 lipca) w południe wyjechała delegacja złożona z przedstawicieli miasta i powiatu do Pana Ministra w Warszawie.”
Daremnie. Na mocy Dziennika Urzędowego R.P. z 28 stycznia 1932 roku powiat śmigielski został zlikwidowany i włączony do powiatu kościańskiego. Pocieszeniem mogło być to, że ten sam los podzieliły powiaty: grodziski (włączony ponownie do nowotomyskiego), ostrzeszowski, odolanowski, koźmiński, pleszewski, strzeliński.

Hubert Zbierski

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl