(list czytelnika)

W numerze 591830 „Witryny Śmigielskiej” z dnia 4 marca 1999 roku ukazał się ciekawy, przyczynkarski artykuł Huberta Zbierskiego zatytułowany „Szkice o byłym powiecie śmigielskim”. Jak każdy tego rodzaju materiał można i ten uzupełnić szeregiem dodatkowych informacji.


W okresie przedwojennym oprócz gazet wymienionych przez Huberta Zbierskiego ze Śmiglem związane były jeszcze inne tytuły prasowe. Jednym z nich był „Nasz kurier”, który wydawany był od czerwca 1933 roku. Pismo to było wydawane trzy razy w tygodniu. Redakcja mieściła się w Śmiglu przy ulicy Jana Sobieskiego 45. Wydawcą i redaktorem był Czesław Kaczor, a drukowany był w Drukarni Nakładowej Jana Skorupskiego. W artykule redakcyjnym zamieszczonym w pierwszym numerze pisma informowano, że decyzję o podjęciu druku powzięto z uwagi na to, że w tym czasie brak było w Śmiglu miejscowego pisma. Pismo to miało według redakcji obrazować przejawy życia obywatelskiego w mieście i powiecie, a nadto bezstronnie informować o kształtowaniu się stosunków politycznych i społecznych w kraju oraz podawać aktualne wiadomości z takich dziedzin jak: kościelna, naukowa, kulturalna i gospodarcza. W jednym z numerów gazety zamieszczono np. informację o aresztowaniu szpiega sowieckiego w Holandii, o postawieniu garnizonu wiedeńskiego w stan ostrego pogotowia, o porządku procesji w Śmiglu, o 30-leciu Stowarzyszenia Młodych Polek w Śmiglu. W gazecie znajdowała się stała rubryka Ruch w Towarzystwach. „Nasz Kurier” wychodził bardzo krótko, bo ostatni numer ukazał się 25 sierpnia 1933 roku.
Kolejnym pismem wydawanym w Śmiglu był „Kurier Śmigielski”. Śladową informację o tym piśmie można znaleźć w kościańskiej „Gazecie Polskiej” z 9 listopada 1933 roku. Redaktorem odpowiedzialnym był Czesław Kaczor, a pismo ukazywało się trzy razy w tygodniu.
Śmigla dotyczył także wydawany od 1 września 1936 roku „Głos Śmigielski”. Pod tytułem widniało hasło „Ojczyznę buduje się spełnianiem obowiązku”. Głos wychodził codziennie z wyjątkiem niedziel i świąt. Objętość pisma wynosiła od 6 do 14 stron. W piątek ukazywały się bezpłatne dodatki jak np. Ognisko domowe, Przyjaciel Rolnika, Arkusz powieściowy, Nowiny Sportowe itd. Zamieszczano wiele zdjęć. Przedostatnia strona była w całości poświęcona sprawom Śmigla i najbliższego regionu. Cena pojedynczego egzemplarza wynosiła 10 groszy, a cena miesięczna 1,5 zł. Drukowany był w Drukarni Leszczyńskiej, a jego redaktorem był Mieczysław Urbanowicz.
Bardziej skomplikowane dzieje dotyczyły najstarszego śmigielskiego pisma tj. „Orędownika”, który wielokrotnie zmieniał swoją nazwę. W 1920 roku wydawcą i właścicielem pisma był Niemiec Robert Scherbach. Z jego to ręki pismo, które nosiło wówczas nazwę „Orędownik Powiatowy” kupił Apolinary Klóskowski, a którym pisano, że jako człowiek przedsiębiorczy wykupił je z rąk niemieckich i wydawał do czerwca 1923 r. Zmarł 21 stycznia 1929 r. w Poznaniu. Warto w tym miejscu nadmienić, że do 5 czerwca 1920 zmieniono nazwę tytułu na „Orędownik Śmigielski”, a po czterech miesiącach na „Dziennik Śmigielski”. Po następnych trzech miesiącach na podstawie decyzji wojewody, nastąpił powrót do poprzedniej nazwy tj. „Orędownika Śmigielskiego”. Od lipca 1923 roku właścicielem i wydawcą pisma był M. Rydlichowski. Po nim druk podjęła drukarnia Jana Skorupskiego ze Śmigla. Od 1 stycznia 1927 roku Orędownik był wydawany w objętości 2 stron i 2 razy w tygodniu. Wynikało to z braku abonentów i wysokich kosztów. Powyższe względy, a także aresztowanie w 1927 roku redaktora Juliana Tyczki i kierownika drukarni Gutkowskiego, spowodowały chwilowe zawieszenie wydawania pisma. Ww osobom zarzucano nadużycie związane z drukiem „Wiadomości Urzędowych” dla Krajowego Ubezpieczenia Ogniowego. Druk „Orędownika Śmigielskiego” wznowiono od 3 lipca 1928 roku i prowadzono go do października 1929 roku. W związku z umową zawartą miedzy władzami powiatu grodziskiego i śmigielskiego od listopada 1929 roku do 31 grudnia 1931 roku wydawano pismo o nazwie „Orędownik Powiatowy”, organ na powiat Śmigiel i Grodzisk. Orędownik ten był wydawany w Śmiglu przez Jana Skorupskiego. Ukazywał się we wtorki, czwartki i soboty. Poza działem urzędowym wolno było wydawcy zamieszczać artykuły prywatne, kronikę miejscową, wiadomości potoczne, powieści i anonse. Od 1 stycznia 1932 roku do 31 marca 1932 roku ukazywał się znowu „Orędownik Powiatowy”, i wreszcie od 2 kwietnia 1932 roku do końca tj. do 6 września 1939 roku znowu „Orędownik Śmigielski”. Tytułem ciekawostki warto nadmienić, że od 1926 roku były w Orędowniku zamieszczane zdjęcia dobrej jakości. Objętość pisma było różna i wynosiła od 2 do 4 stron. cena miesięczna w 1927 roku wynosiła 1,13 zł.
W maju 1927 roku pojawia się by zapełnić prawdopodobnie powstałą lukę nowe pismo tj. „Dziennik Śmigielski”, który był wydawany codziennie od wtorku do niedzieli, a od 3 maja 1928 do 30 czerwca 1928 roku trzy razy w tygodniu. Pod tytułem zwyczajem ówczesnym zamieszczano różne hasła jak np. „Informacja wszystkich o wszystkim” lub „Kto z Bogiem – Bóg z nim”. Cena miesięczna kształtowała się od 1,50 do 1,84 z. W gazecie zamieszczane były wiadomości polityczne w kraju i ze świata, komunikaty urzędowe, policyjne, reklamy, a także rubryka lokalna „Co słychać”, nekrologi, ogłoszenia, powieści.
W dniu 16 czerwca 1928 roku ukazał się w Dzienniku następujący komunikat: „Donoszę niniejszem, że postanowiłem z dniem 1.7.1928 roku zmienić nazwę naszego pisma na „Orędownik Śmigielski” z tego powodu, iż nieraz zachodziły nieporozumienia pomiędzy nazwą „Dziennik Śmigielski”, a „Orędownik Śmigielski” i dlatego wielu Czytelników życzy sobie aby właśnie gazeta nosiła nazwę tak jak dawniej i jak we wszystkich okolicznych powiatach”. Wydawcą i redaktorem był Jan Skorupski.
Oceniając całokształt działalności prasy śmigielskiej w okresie przedwojennym należy stwierdzić, że poprzez swoją różnorodność, bogatą tematykę, przyczyniła się do cementowania lokalnej społeczności, jej integracji i rozwoju. Na zakończenie warto przybliżyć sylwetkę Jana Skorupskiego, który urodził się 3 lipca 1882 roku w Sosnowcu. Z zawodu był górnikiem. Wrócił do kraju w 1920 roku. Pracował jako introligator i początkowo drukował różne formularze za pomocą ręcznej maszyny drukarskiej. Był członkiem bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem.

Jan Pawicki z Kościana

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl