rodo

 nr 7/07

"...Oto dziś dzień krwi i chwały
Oby dniem wskrzeszenia był..."
/"Warszawianka"/

Drezyna – lekki dwuosiowy pojazd szynowy o napędzie ręcznym lub mechanicznym, używany przy robotach torowych, np. do przewożenia materiałów i narzędzi. Współcześnie urządzenie to używane jest także do celów turystycznych. Nazwa drezyny pochodzi od jej wynalazcy – barona Karla von Drais de Sauerbruna (1785 - 1851). Prekursorem pojazdu była maszyna dwukołowa (1816), którą wprawiało się w ruch, odpychając nogami od podłoża. Początkowo baron ochrzcił wynalazek mianem „biegmaszyny”, później od swego nazwiska „draisine” (czyli drezyna). Oryginalny egzemplarz można oglądać w muzeum w Karlsruhe.

W 1842 roku von Drais skonstruował pojazd szynowy poruszany siłą mięśni, który miał być szybszy niż ówczesne lokomotywy – czyli to, co dziś nazywamy po polsku drezyną.

Z przejażdżki tym niezwykłym urządzeniem postanowiliśmy skorzystać w czasie rajdu rowerowego do Cichowa-Soplicowa. Do Bieżynia – bazy Krzywińskiej Kolei Drezynowej udaliśmy się, jadąc przez Stare Bojanowo-Karmin-Jezierzyce-Czerwoną Wieś-Krzywiń i Lubiń. Tam za niewielką opłatą można wypożyczyć drezynę od Tomasza Węsierskiego, doktoranta na Wydziale Chemii poznańskiego UAM, którego pasja narodziła się u babci – dróżniczki kolejowej i kasjerki w Łęgu na Pomorzu.

Krzywińska Kolej Drezynowa jest jedną z czterech działających w Polsce kolei drezynowych, ma do dyspozycji cztery urządzenia mogące przewieźć równocześnie do 50 osób. Z bieżyńskiej bazy można pojechać w kierunku Kościana lub Gostynia. My wybraliśmy ten drugi kierunek i pojechaliśmy do Bielewa (ok.3km). Było pod górę i musieliśmy się mocno napracować, aby pokonać ten niewielki dystans. Po przyjeździe do Bielewa i krótkim odpoczynku na maleńkiej stacyjce, po której z dawnej kolejarskiej świetności pozostała zniszczona wiata i peron, z „zawrotną” prędkością wróciliśmy do Bieżynia.

Ciekawostką okolic Bielewa są pozostałości po kopalni węgla brunatnego, o istnieniu której mało kto dziś pamięta. Na przełomie XIX i XX wieku prowadzono wiercenia gruntu w poszukiwaniu tego surowca. W 1905 roku takie prace prowadzono w okolicach Bielewa, w dobrach Władysława Taczanowskiego – wyniki były obiecujące. Utworzono spółkę, ale nie potrafiono poradzić sobie z trudnościami, jakie napotkano przy eksploatacji węgla. Niestety spółka zbankrutowała, doprowadzając właściciela dóbr do ruiny. Pozostałością po kopalni jest okazały mur niegdysiejszej „sztygarówki”.

Tak więc po godzinnej przejażdżce daliśmy wytchnienie zmęczonym ramionom ponownie wsiadając na rower, udając się do Cichowa. Tam zwiedziliśmy największą atrakcję wsi – zespół drewnianych budowli folwarku Soplicowo, przeniesiony w 1999 roku z planu filmowego „Pan Tadeusz” z podwarszawskiego Józefowa. Soplicowo powstało na podstawie znakomitej scenografii jednego z niewielu polskich laureatów Oskara – Allana Starskiego.

Po odpoczynku na cichowskiej plaży wróciliśmy do Śmigla, jadąc trochę dalszą, ale ciekawą trasą przez Zbęchy, Jerkę, Świniec, Jurkowo, Gryżynę i Przysiekę Starą.

Dziękuję Piotrowi Filipowiczowi za opiekę nad młodzieżą.

Andrzej Weber

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl