rodo

We wrześniu nadeszła kolejna, szczególna okazja, aby przyjechać w rodzinne strony. Była nią data 20 września – dzień 101. urodzin mojej Mamy Marii Rygulskiej z domu Zimniak. Wcześniej odwiedziłem groby na cmentarzu w Śmiglu, gdzie spoczywają moi dziadkowie i ojciec.

Wracając z cmentarza kupiłem „Witrynę Śmigielską”, w której rzuciło mi się w oczy imię dziadka – Ignacego, ojca mojej Mamy. Artykuł dotyczył jednak kogoś innego. Po przeczytaniu go pomyślałem o tym, ilu jeszcze jest takich nieznanych bohaterów, którzy, aby przetrwać w tych trudnych latach, ukrywali swoją historię. Ten artykuł i zbieżność imion dodatkowo ożywiły w mej pamięci wspomnienia dziadka, zapamiętane z dzieciństwa.

http--ck-smigiel.pl-historia regionu-2006-06-12b-new-1

Dziadek Ignacy także był wcielony do armii pruskiej i brał udział w I wojnie światowej.  Został wysłany na front zachodni, ale w krótkim czasie przerzucono go na Litwę. Tam został w początkowym okresie wyznaczony do nadzorowania i ściągania od mieszkańców tzw. wojskowych kontyngentów. Szybko znalazł kontakt z ludźmi i sposób na pomoc. Podpowiadał, jak i gdzie ukrywać część żywności oraz, by w razie pytań kontrolujących dowódców niemieckich źle o nim mówić, bo to powodowało, że dłużej był z tymi ludźmi i mógł im pomóc. Linia frontu miała być niezwyciężona. Okazało się, że gdy Rosjanie zaatakowali, mając na wyposażeniu karabiny maszynowe, tzw. kulomioty, czego Niemcy nie mieli, pierwsi opuścili front i uciekli. Dziadek Ignacy uciekał przez las, manewrując między drzewami, aby uchronić się przed kulami. Udało mi się uciec, a kiedy dotarł do oddziałów, koledzy zauważyli, że miał przestrzeloną czapkę i siedem dziur w wojskowym płaszczu. Żadna jednak nie zraniła go, co było wyjątkowym szczęściem.

http--ck-smigiel.pl-historia regionu-2006-06-12b-new-2

Walczył również w Powstaniu Wielkopolskim. Kiedy zbliżał się z oddziałem do rodzinnych stron, został wyznaczony z kolegą do przemarszu zwiadowczego. Dziadek Ignacy mieszkał w Glińsku, a jego kolega w Koszanowie. Znając teren, wiedzieli, gdzie bezpiecznie można się poruszać. Gdy miałem 7 lub 8 lat, dziadek poprowadził mnie trasą zwiadu, która pozwoliła opanować Śmigiel. Szliśmy nad strumykiem, który płynął ze wzgórz Śmigla, gdzie są źródła – cieki wodne. Płynie on między dwoma niewielkimi lasami. To właśnie tam, o zmroku, zauważyli błyszczące hełmy oddziałów pruskich. Usłyszeli także słowa wypowiedziane po niemiecku – „Chyba ktoś idzie”. Dziadek, znając dobrze język wroga, gdy je usłyszał, powiedział do kolegi także po niemiecku – „Chodź szybciej do domu, bo już późno”. W ten sposób udało im się przejść i powiadomić dowództwo o oddziale pruskich żołnierzy, a sami weszli do Śmigla i opanowali żandarmerię oraz stację kolei wąskotorowej.

http--ck-smigiel.pl-historia regionu-2006-06-12b-new-3

Dziadek Ignacy uczestniczył także w walkach o kolejne miejscowości leżące w okolicy Śmigla. Brał udział w opanowaniu poczty i stacji kolejowej w Starym Bojanowie aby uniemożliwić łączność, w rozpoznaniu kościoła protestanckiego, w którym mogły być ukryte w nocy oddziały wojska pruskiego. Wspominał także o miejscowościach Bruszczewo, Spławie, Lipno, spod którego został zawrócony i skierowany do Śmigla dla zapewnienia bezpieczeństwa i pełnienia nadzoru.

http--ck-smigiel.pl-historia regionu-2006-06-12b-new-4

Dziadek zmarł 21.12.1970 w 98. roku życia.
Nie pozostały z tamtych lat żadne dokumenty dziadka. Pamiętam tylko, że po zakończeniu II wojny światowej odkopał i wyjął z ogródka kuferek, w którym oprócz innych rzeczy była powstańcza rogatywka. W latach 60. próbowałem skontaktować się z ówczesną instytucją Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu, ale na moje pytanie, czy dziadek znajduje się na liście powstańców, zapytano mnie, czy opłaca składki.

http--ck-smigiel.pl-historia regionu-2006-06-12b-new-5

 

Z dziecięcych lat pozostała mi w pamięci pieśń powstańców wielkopolskich, której nie znalazłem w żadnym śpiewniku, ale często słyszałem z ust dziadka i rodziców.
1.
Kto zna Miłosławia brzegi
Miło będzie myślą błądzić
W czasach, gdy polskie szeregi
szły by kraj swój oswobodzić

2.
Przecież Polak nie brat Niemca
Chce mieć z wrogiem wprzód rozmówkę?
Przybija kosę do drzewca
I nabija dubeltówkę

3.
Przychodzi im perswadować
Gdzie plac wolny gdzie dolina
Aby przestali plądrować
I wrócili do Berlina.

4.
Żal rabusiom żal się wrócić
Z próżną torbą aż do Niemiec
Kościół wniwecz chcą obrócić
Wszedł na cmentarz cudzoziemiec.

5.
Polak święcił przez Niemcami
Gdy kościoły wnet zawarli
Cofali się w tył lasami
Gdy wtem nasi ich dopadli.

6.

Tną po ślepiach. Niemiec wyje
O litość Polaka prosi
Polak mówi wy bestyje
Po cóż Was tu diabeł nosi.

7.
Biorą torby i bez broni
opuszczają Polskę świętą
A Polacy tuż w pogoni
Sieką zgraję tę przeklętą

(...) 10.
Takich miła Polska synów
Takich miał nasz kraj rycerzy
Chcesz się doczekać wawrzynów
hej w ślad przodków wstąp młodzieży.

http--ck-smigiel.pl-historia regionu-2006-06-12b-new-6

 

http--ck-smigiel.pl-historia regionu-2006-06-12b-new-7

 

Kazimierz Rygulski

 

 

Kilka lat po ukazaniu się tego artykułu odezwała się do nas pani, będąca w posiadaniu zdjęć swojego przodka - Władysława Wietrzyńskiego, na których można również rozpoznać Ignacego Ziemniaka. Poniżej zamieszczamy te zdjęcia i dziękujemy za ich przesłanie. Może, ktoś wie coś więcej na ich temat.

Armia Pruska I wojna Wietrzynski Zimniak

Wietrzynski Wl 1-2aWietrzynski Wl 3-3a

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl