rodo

W 1868 roku do Śmigla przybył wikariusz ks. Wincenty Jaskólski, który: chodzi od warsztatu do warsztatu, gromadzi młodzież pracującą obok siebie, skupia ją z pomocą szczupłego grona obywateli ówczesnych w Towarzystwo i daje mu na pierwszym w dniu 3 kwietnia 1870 r. odbytem zebraniu nazwę Towarzystwo Czeladzi Katolickiej w Śmiglu.

Celem towarzystwa było: przez poznawanie się i skromną rozrywkę wytworzyć z złonków dzielnych i dla społeczeństwa naszego użytecznych przemysłowców.

Członkami towarzystwa była czeladź – uczniowie oraz panowie opiekunowie sprawujący nad nimi nadzór. Z biegiem czasu ci drudzy zaczęli przeważać.

W 1883 roku prezes ks. Felicjan Rybicki uznając potrzebę zmiany statutów zwołał nadzwyczajne zebranie, w czasie którego przyjęto nowy statut i Towarzystwo Czeladzi Katolickiej w Śmiglu zostało przekształcone w Towarzystwo Przemysłowców Katolickich w Śmiglu. Jego członkiem: może być każdy moralnie prowadzący się przemysłowiec lub przyjaciel przemysłu, przynajmniej 18 lat mający z wyjątkiem uczni. Statut określał też, że: celem towarzystwa jest podniesienie oświaty, dobrobytu i rozszerzenie moralności. Środkami prowadzącymi do niego są: zbieranie się towarzyskie co tydzień, wykłady publiczne, czytanie książek i pism czasowych, udzielanie wzajemnych doświadczeń, zabawy, wspólne śpiewy i wzajemna pomoc w potrzebie przez dobrowolne składki.

Z biegiem lat w łonie towarzystwa wyodrębniły się dwie grupy: teatralna i śpiewacza.

Pierwsza z nich działała do czasu, kiedy w Śmiglu powstało Towarzystwo Miłośników Sceny (1929?), do którego przeszli aktorzy – amatorzy również z innych działających w Śmiglu towarzystw.

Grupa śpiewacza od października 1892 r. przejawiała dążenie do wyodrębnienia się. Jego ukoronowaniem było zwołanie 3 lutego 1893 roku zebrania organizacyjnego, na którym powołano Towarzystwo Śpiewaków Polskich „Harmonia”. Przejecie śpiewaków do „Harmonii” w stowarzyszeniu przemysłowców uznano za rozłam i wypominano go wielokrotnie.

Nie zdołał już w październiku nowoobrany obecny ks. Prezes/Hipolit Weichman - H.Z./ przytłumić ognia. I oto wyłania się nowe, odrębne Towarzy­stwo Śpiewu „Har­monia”, odbierając naszemu Towarzystwu kilkunastu /17/ członków. Jednym z tych, którzy „rozpalali ogień” był restaurator Leon Zehr, członek Towarzystwa Przemysłowców od 1883 r. Na pierwszym walnym zebraniu „Harmonii” w maju 1893 r. powierzono mu funkcję prezesa, którą pełnił do lipca tegoż roku.

W sprawozdaniu na jubileusz 40 – lecia fakt ten wspomniano następująco: I oto jakby ze starego ula nowy się wywodzi rój, tak też i tu nowe się wyłania. Chodziło o Towarzystwo Śpiewu „Harmonia”, które, jak słyszeć było można, nie bardzo sobie stosowną przybrało nazwę ze względu na ówczesne nastroje.

Tak więc można stwierdzić, że - przynajmniej w początkowym okresie- harmonii między obu towarzystwami nie było.

Pierwsi rękę do zgody wy­ciągnęli przemysłowcy, ponieważ już w czerwcu 1895 roku na zebraniu postulowano, by pogodzić się z „Harmonią”. Współpraca obu towarzystw zacieśniła się w pierwszym półroczu 1896 r., kiedy to prezesem jednego i drugiego był ks. Czesław Meissner.

W 1897 r. zaproszono śpiewaków na wspólną zabawę oraz spektakl teatralny, ale już w maju 1898 r. zarząd uchwalił, by w majówce „Harmonii” oficjalnie nie brać udziału. W styczniu 1900 r. uchwalono by złączyć się z „Harmonią”, to znaczy, że członkowie mają prawo brać udział jak w jednym tak i w drugim towa­rzystwie /…/. Dochodami będą się obie kasy dzielić równo, wszelkie koszta także wspólnie ponosić. Uchwały tej jednak nie zrealizowano – czy był to sprzeciw „Harmonii? Tymczasem w marcu 1901 roku postanowiono utworzyć w towarzystwie kółko śpiewacze, a w lipcu tegoż roku wyrażono pogląd: zgoda z „Harmonią”? Owszem, jeśli nam pierwsza rękę poda! Mimo tego, na obchody dziesięciolecia „Harmonii”, które miały miejsce 2.2.1903 roku, postanowiono wysłać delegację. W sierpniu 1908 r. prezes „Harmonii” Władysław Radziński zostaje członkiem przemysłowców. Spodziewać się możemy, iż teraz /…/ nastąpi pomiędzy obu towarzystwami zgoda i jedność, jakich pomiędzy nimi jeszcze rzeczywiście nie było.

Świadczy o niej wspólne zebranie obu towarzystw odbyte 9.10.1921 r. Przewodniczył mu prezes „Harmonii” Wawrzyniec Łuczkowski. Przewodniczący prosi zebranych, ażeby wybrać dobrych obywateli miasta do rad miejskich, którzy się do tego nadają, a nie żeby potem ino siedzieć i głową kiwać – z obu towarzystw wybrano wspólnie 11 kandydatów.


historia regionu-2003-03-04b

Hubert Zbierski

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl