Trwają obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W tym czasie odsetek ludności pochodzenia niemieckiego w Śmiglu i okolicy był nieco większy niż w powiecie kościańskim i całej Wielkopolsce. W Śmiglu obywateli narodowości niemieckiej było w 1939 roku 448, co stanowiło 10% ogółu mieszkańców.

W powiecie na 81371 mieszkańców było 2714 Niemców. Mniejszość niemiecka w Wielkopolsce, a także w Śmiglu była grupą bardzo silną ekonomicznie. Należały do niej m.in. majątki Bronikowo, Morownica, Parsko liczące ponad 3 tysiące mórg, Wonieść – 4 tysiące mórg i Koszanowo - 2 tysiące mórg. W Śmiglu Niemcy byli właścicielami 2 przedsiębiorstw budowlanych, 3 restauracji, 2 piekarni, 3 masarni, 6 młynów, 3 kuźni, browaru itp. Polskie plany obronne nie przewidywały uporczywej obrony całej Wielkopolski, na terenie naszego powiatu działania opóźniające i osłonowe. Krótko przed wybuchem wojny został zorganizowany Kościański Bastion Obrony Narodowej, a w jego ramach kompania „Śmigiel” w sile 190 ludzi, której dowódcą został oficer zawodowy 58 Pułku Piechoty w Poznaniu por. Stanisław Cybulski. W związku z tym wydarzeniem zawiązało się w Śmiglu Koło Przyjaciół Śmigielskiej Kompanii ON, które organizowało zbiórki pieniężne ma rzecz dozbrojenia kompanii, a zwłaszcza zakupu karabinów maszynowych. W ostatnich tygodniach przed wybuchem wojny zaobserwowano zwiększoną aktywność miejscowych Niemców, którzy w sierpniu codziennie gromadzili się w miejscowej restauracji niemieckiej na pogawędki, gdzie słuchali także audycji radiostacji niemieckich. Pod koniec sierpnia aresztowano Ericha i Rut Rissmannów pod zarzutem szpiegostwa. Władze polskie ogłosiły wskazówki dotyczące kopania rowów przeciwlotniczych. „Rowy takie kopie się w liniach łamanych, składających się z odcinków prostych, najwyżej 8 metrowej długości. Wysokość rowu powinna wynosić 130 cm, a szerokość u dołu 80 cm. Rowy mogą być przykryte warstwą dyli, pokrytych papą i przysypanych ziemią na grubość 70 cm. Przykrywa się tylko połowę długości danego odcinka. Przewiduje się też schodki ułatwiające szybkie wejście do rowu”. Ogłoszono także sześć przykazań dla ludności cywilnej: „ 1. Należy zachować spokój. 2. Należy być posłusznym organizatorom OPL. 3. Należy prowadzić normalny tryb życia. 4. Należy współżyć z otoczeniem. 5. Należy trzymać język za zębami. 6. Należy pilnie słuchać obwieszczeń i stosować się do zarządzeń.” Rada Miejska Śmigla na swym ostatnim posiedzeniu w dniu 25 sierpnia uchwaliła specjalny dodatek miejski w kwocie 1500 zł dla rodzin żywicieli powołanych pod broń, mając na uwadze to, by ojcowie mogli być spokojni o los swoich rodzin. W ramach przygotowań do wojny ludność cywilna brała masowo udział w budowie umocnień obronnych w okolicach Czacza. Uczestniczyła w nich także Śmigielska Kompania ON. W ramach akcji zapobieżenia aktom dywersji i sabotażu na przełomie sierpnia i września 1939 roku zatrzymano w Śmiglu i okolicy pewną liczbę Niemców, który zostali później ewakuowani na wschód Polski. Po wybuchu wojny zostały zniszczone tamy na Samicy. W dniu 3 września opuściły Śmigiel dotychczasowe władze miejskie, a już następnego dnia zawiązał się komitet polsko-niemiecki, któremu przewodniczył Stanisław Grabowski, a którego zadaniem było utrzymanie ładu i porządku. Wojsko niemieckie pod dowództwem oficera Sinza wkroczyło do Śmigla od strony Poladowa w dniu 7 września. „Na powitanie wojska niemieckiego wybiegły kobiety i dzieci niemieckie z kwiatami. Oczywiście w mgnieniu oka domy przybrano w sztandary hitlerowskie ze swastyką”. (…) „Rozzuchwalona młodzież niemiecka już w dniu 8 września 1939 roku przystąpiła do wywracania i niszczenia niektórych katolickich figur przydrożnych, np. figury św. Jana nad szosą kościańską, za cmentarzem ewangelickim”.
Burmistrzem Śmigla mianowany został Paul Gemming. Nazwę miasta zmieniono na „Schmiegel”. Zmienione zostały także błyskawicznie nazwy ulic. Wkrótce rozpoczęły się także represje niemieckie wobec Polaków. W dniu 13 września został aresztowany burmistrz Władysław Pioch, a 16 września dokonano licznych aresztowań Polaków. Zatrzymano m.in. ks. prob. Stanisława Nowaka. W drugiej połowie września zorganizowano osobne szkoły dla dzieci niemieckich i polskich. Mieszkańcy Ziemi Śmigielskiej zapłacili obfitą daninę krwi już na początku wojny, gdy wielu z nich poległo na różnych polach bitew. Marian Przybylski w jednym ze swych opracowań wymienia m.in. Jana Speicherta ze Śmigla, ppor. Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, poległego 9 września 1939 roku pod Annopolem w obronie przeprawy, który został pośmiertnie odznaczony krzyżem Virtuti Militari. 31 sierpnia 1939 roku w „Głosie Śmigielskim” ukazał się wiersz:
Wstań! Oto nadchodzi dzień chwały,
Na który już lata czekały,
A który zwieńczy ci skroń,
Za broń!

Jan Pawicki

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl