Żona generała

Funkcję naczelnego wodza i tekę ministra wojny w księstwie warszawskim Napoleon powierzył Józefowi poniatowskiemu. W wyniku rozdyslokowania wojsk (dwunasty pułk z Rawicza przekwaterowano do Torunia) w sierpniu 1807 r. „w Poznaniu został sztab bez wojska, a w Winnogórze dowódca nie mający czym komenderować”, J.H. Dąbrowskiemu udzielono bezterminowego urlopu.


Miał czas na urządzenie pałacu, tym bardziej, że syn Jan Michał – wtedy Barbara po raz pierwszy zobaczyła pasierba, który nie wywarł na niej korzystnego wrażenia – powrócił z Włoch dostarczając załadowaną na czterech wielkich wozach część włoskiego dobytku ojca. Były to głownie mapy, obrazy, autentyczne rzeźby, ksiązki, stara broń i dokumentacja Legionów. Pałac zamieniał się w archiwum, bibliotekę, zbrojownię oraz muzeum. Najmniej był domem. Chyba nie bardzo było to po myśli Barbary, ale zdawała osobie sprawę, że atmosfera domu będzie związana z osobą gospodarza: ongiś wodza i przywódcy – dziś urlopowanego generała. Barbara całym sercem oddała się pasji uporządkowania przywiezionych z Włoch dokumentów oraz ogromnego zbioru kartograficznego, ale również czytania i oglądania.
Dąbrowski wymagał też opieki fizycznej. Wciąż z niezagojonymi ranami otrzymanymi w bitwach z Prusakami pod Tczewem 23.2. 1807 roku w prawą nogę – w okolicy biodra (tu też ranny został w łokieć lewej ręki (amputacja) syn Jan Michał) i ponownie w tę samą nogę w bitwie pod Frydlandem 14.6.1807 r. – nie był jeszcze w pełni sprawny. By nieco złagodzić uczucie związane ze zmianą miejsca zamieszkania, Barbara ściąga ze Śmigla najmłodszego brata Stanisława, którego oboje przysposabiają do służby wojskowej. Praktykował u pułkownika Turno nad Niemnem jako namiestnik nadliczbowy, czyli poza etatem – bez gaży. Po jej odbyciu został adiutantem J.H. Dąbrowskiego. W 1808 roku Barbara ze Stanisławem udają się na krótki pobyt do Paryża.
Ale wybucha nowa wojna. W kwietniu 1809 roku w granice Księstwa Warszawskiego wkracza armia austriacka. Dąbrowski zostaje powołany do służby. Barbara na tę wojnę wyprawia i męża i brata. To było ich pierwsze rozstanie. Za listowną radą męża, zabezpiecza Winnogórę i zgromadzone w niej zbiory i chroni się w Poznaniu. Swemu ojcu zaś do Śmigla pisze: „Dobrze by było, Panie Ojcze, gdybyś mając czas, zajeżdżał niekiedy do Winnogóry”. W Poznaniu spotyka się z Józefem Wybickim, namiestnikiem rządu na Wielkopolskę, który informuje ją o frontowej sytuacji – Polacy oddali Austriakom Warszawę. Niebawem sytuacja się zmieniła – Polacy wchodzą na terytorium Austrii, do Galicji. Dąbrowski z rozkazu z 6.5.1809 r. podejmuje się misji zorganizowania powstania wielkopolsko-pomorskiego i 12.5 przybywa do Poznania by organizować nowe oddziały. Przechodzi z nimi do Galicji – jako wojska biorą udział w wyzwalaniu Krakowa. Austriacy wycofują się z Warszawy. Barbara wraca do Winnogóry i zaczyna interesować się dochodowością majątku. W sierpniu 1809 roku przybywa po nią Stanisław i z nim udaje się do męża stacjonującego w Białym Prądniku nieopodal Krakowa. Poznaje Kraków i dwukrotnie z mężem odwiedzają Pierzchowiec miejsce urodzenia Dąbrowskiego. Ma możność poznania dowódców i wojskowe życie. Przybywa tam też Józef Poniatowski. W połowie września 1809 wraca do Winnogóry, zbaczając po drodze do miejscowości rataje, gdzie odwiedza pasierba Jana Michała. Tai przed mężem niemiły incydent, jaki ja tam spotkał.
Układ między Francją a Austrią zawarty 11.10.1809 r. w Schöenbrunnie kończy wojnę. Zapanował pokój. Cieszono się tez i w Wielkopolsce.
Barbara przygotowuje w Winnogórze powitanie męża, sprowadza rodzinę ze Śmigla i brata Klemensa. Ale Dąbrowski zatrzymał się w Poznaniu, dokąd Barbara, pozostawiając wszystkich, tez się udała.
Dąbrowski był w swoim wojskowym żywiole. 23.3.1810 dekretem Fryderyka Augusta Księstwo Warszawskie zostało podzielone na cztery okręgi wojskowe. Dowódcą drugiego – poznańskiego, którego sztab i kwatera mieściła się w Poznaniu, został właśnie on. Oczywiście żona mu towarzyszy. Wchodzi w krąg rodziny Raczyńskich, głownie za sprawą hrabiego Edwarda. jest tez na przyjęciach z okazji przyjazdu do Księstwa Warszawskiego króla, wielkiego księcia saskiego Fryderyka Augusta. W imieniu rządu Księstwa Warszawskiego i Rady Stanu witał go Józef Wybicki. To było pierwsze spotkanie Barbary z koronowaną głową.
Wojna odcisnęła swe piętno i na gospodarce doprowadzając ją do ruiny. Barbara, po naradzie z ojcem oddaje dotychczasowemu zarządcy w dzierżawę posagowy Łopuchów. Połowę należnej sumy, którą otrzymała jednorazowo, przeznaczyła na zakup w 1811 roku obligacji pożyczki narodowej. straciła wszystkie.
W grudniu 1811 r. udaje się do przebywającego w Warszawie męża i zwiedza budowę twierdzy Modlin. Nowa wojna wisi bowiem w powietrzu. Napoleon czyni przygotowania do rozprawy z Rosją. Na początku 1812 r. reorganizuje swą wielką armię liczącą 675 tys. żołnierzy. Polacy reprezentują siłę ponad 100 tys., z czego w V polskim korpusie ks. Józefa Poniatowskiego było 40 tysięcy. W skład tego korpusu wchodziła te 17 dywizja Jana Henryka Dąbrowskiego, którą wiosną 1812 r. skierowano do budowy umocnień fortyfikacyjnych w Modlinie.
30 maja 1812 roku Barbara zostaje przedstawiona Napoleonowi w czasie uroczystości zorganizowanej na jego cześć w Poznaniu. Było to ich pierwsze spotkanie. Prezentacji dokonał J. Wybicki. Dąbrowski na stałe zamieszkał wówczas w Modlinie. W odpowiedzi na jego list, Barbara rusza z ekwipunkiem i zimowymi rzeczami do Modlina. Większość czasy spędza jednak w Warszawie. Uczestniczyła w sesji sejmu, który zawiązał Konfederację Generalną Polska. Stała się druga damą stolicy – siedziała (w czasie obrad sejmu) obok pierwszej: Izabelli z Flemingów Czartoryskiej.
Do Winnogóry wraca na czas żniw. O trudnej sytuacji ekonomicznej i braku rąk do pracy – wojny!!! – świadczy list do brata Klemensa: „Gdybyś mi (...) przysłał na czas żniw ze czterech dobrych kosiarzy, byłabym rada. zapłacę zbożem albo gotowizną”. jedna z odwiedzających wówczas Winnogórę osób, Anna Nokowska, odnotowała” „...Dziwna to postać. Zewnętrznie jak przystało na białogłowę, piękna i delikatna. Charakteru jest jednakże iście męskiego. Zawiaduje dużym majątkiem, jest energiczna i posiada umiejętność rządzenia ludźmi”.
I znów odpowiadając na list męża, podąża za nim dzieląc trudy żołnierskiej drogi. Przebywa między innymi w rejonie Bobrujska, później Słonimie – magnackiej rezydencji rodziny Kleofasa Ogińskiego – kompozytora sławnego utworu „Pożegnanie Ojczyzny”. W pobliżu tej miejscowości o mało co a straciłaby życie z rąk kozackiego oddziału. Cały czas trwają walki, generał często zmienia miejsce pobytu. Barbara porusza się jego tropem. W jednej wsi – Pleszczenica odnajduje brata i rannego w rękę męża w bitwie o przeprawę na Berezynie, kiedy stracił dwa palne u lewej ręki. Po zabezpieczeniu mu opieki medycznej poprzez Wilno i Warszawę (XII 1812) powracają do Winnogóry. Armia Napoleona jest w odwrocie. W pierwszej fazie tej niezwykle niebezpiecznej i trudnej podróży Barbara korzysta z opieki kuzyna z Turwi Dezyderego Chłapowskiego.
Nie jest pewna swego losu, o czym świadczy fragment listu adresowanego do Mielżyńskiego: „Inaczej wyglądały moje powroty do Śmigla. Tu czuję się obco... Nie wiadomo zresztą, jak długo będziemy w Winnogórze popasać...”. A więc w dalszym ciągu swój los wiąże z losem męża. A stanął on przed nie lada decyzją. Czy przejść – jak uczyniło to wielu innych – na stronę zwycięskiego cara, utrzymać majątek i wpływy, czy też wycofać się z polityki oraz wojska i jako ziemianin zamknąć się w Winnogórze, czy wreszcie trzymać się dalej Napoleona, odzyskać szczątki swej 17 dywizji i zrekonstruować je? Małżonkowie postanowili we dwójkę udać się na tułaczkę za Napoleonem. Archiwum i cenniejsze pamiątki zakopali. 14 lutego 1813 roku przekroczyli granicę i naleźli się w Dreźnie. Barbara zamieszkuje w Moguncji.
Opiekuje się nią brat Stanisław. Liczyła na to, że niebawem zjawi się tez i generał z polskim korpusem. Fryderyk August powierzył mu bowiem dowództwo polskich wojsk znajdujących się na terenie Saksonii. Miejscem dowodzenia był Lipsk, gdzie też J.H. Dąbrowski kwaterował. Wycieczki po Renie umilają Barbarze czas, ale tęskni za mężem i przybywa z bratem do Lipska. Stanisław zostaje awansowany na podpułkownika i dostał nominację na szefa szwadronu. Przydzielony został do czwartego pułku ułanów pułkownika Jana Kostaneckiego. W jego miejsce adiutantem Dąbrowskiego został Ludwik Sczaniecki. W Lipsku Barbara spotkała daleka krewną Donatę Chłapowską z Rogalińskich, żonę Macieja, właściciela Czerwonejwsi, która później Barbarę scharakteryzowała krótko: „Córka Ksawerego ze Śmigla to urodzona markietanka.”
A na scenie wojennej nowa jakość. Do wojny z Francją pod naciskiem Rosji, przystąpiły 16.3.1813 roku Prusy. Barbara przybywa w rejon walk pod Wittenbergiem – tu po raz drugi spotyka Napoleona. Wojska francuskie ponoszą porażkę i wycofują się do Lipska. W bitwie narodów, 16-18 października 1813 r. pod Lipskiem, wojska francuskie ponoszą klęskę, a dowódca wojsk polskich Józef Poniatowski ginie w nurtach rzeki Elstery. Polacy, bez udziału Dąbrowskiego, w miejsce Poniatowskiego wybierają Antoniego Sułkowskiego – Napoleon to akceptuje i osobiście Dąbrowskiego o tym informuje równocześnie stwierdzając, że „ zawiódł on moje nadzieje. kazałem jego, oraz wszystkich jak on myślących odstawić do forpoczt nieprzyjacielskich. Trudno! Wybrali... Teraz nie wypada mi nic innego, jak tobie, przyjacielu, powierzyć dowództwo. Chcę uspokoić twych rodaków. Wsiądź na konia, a imię twoje dokona reszty... Na leża zimowe oddam Wam Sedan i jego okolice”. To było trzecie spotkanie Barbary z Napoleonem. Oficjalną nominację Dąbrowski na dowódcę wojsk polskich otrzymał 29.10.1813 roku.
dąbrowscy przybywają do Sedanu. Z początku zamieszkali wśród wojska w koszarach na terenie XVI wiecznej cytadeli później – w budynku przyklasztornym. Wojska sprzymierzonych przeciw Francji przekraczają Ren. Rozlokowani w Sedanie cofają się do Paryża. Barbara zamieszkuje w Paryżu. Tu rodzi 18.3.1814 roku (niektórzy twierdzą, że poród nastąpił w Le Mans) córkę Bogusławę. Z Paryża przenosi się do Le Mans, gdzie stacjonowała generał.
W międzyczasie Napoleon abdykuje. Wojska sprzymierzonych wkraczają do Paryża. Następuje detronizacja Napoleona. Polacy muszą być neutralni. piszą odezwę do napoleona z prośbą o zwolnienie z przysięgi i do cara Aleksandra, „iż nam ułatwić raczysz powrót do naszej ojczyzny”. Tę odezwę osobiście pisał Dąbrowski.
Ośrodkiem życia polityczno-militarnego staje się Saint Denis pod Paryżem. Dąbrowski zostaje przyjęty przez cara Aleksandra, a oboje małżonkowie uczestniczą w obiedzie z udziałem dworu carskiego u Wincentego Krasińskiego, w czasie którego Barbara zostaje przedstawiona carowi. Wielkim wydarzeniem był przegląd wojsk polskich 24.4.1814 r. na polach Seint Denis.
15 maja 1814 roku Barbara i Jan Henryk Dąbrowscy wyruszają do Warszawy. po drodze rozdzielili się – Barbara przez Śmigiel do Winnogóry. Po krótkim w niej pobycie, podąża do stolicy by uczestniczyć w powitaniu powracających z Francji wojsk i pogrzebie Józefa poniatowskiego. W międzyczasie ich dowódcą został Wielki Książę Konstanty. Dąbrowskiemu powierzono stare zadanie: z rozbitej armii Księstwa Warszawskiego zorganizować nowe wojsko. Barbara zamieszkała w pałacu Radziwiłłów 19.91815 r. rodzi drugie dziecko – syna Bronisława. Do chrztu trzymały go 24 pary. Pierwszą stanowili namiestnik carski gen. Józef zajączek i generałowa Romualdowa księżna Giedroyciowa.
W międzyczasie obradował Kongres Wiedeński. Zachodnia część księstwa Warszawskiego została włączona do Prus jako Wielkie Księstwo Poznańskie i na wiosnę 1815 roku była okupowana przez Prusaków. Pod ich władzą znalazła się też i Winnogóra. Z części ziem Księstwa Warszawskiego powstało Królestwo Polskie. Car nagradza i Polaków. Dąbrowski został awansowany na generała broni, obdarzony tytułem wojewody – senatora i udekorowany wstęgą Orła białego. Zostaje po raz któryś z kolei urlopowany. Przebywa w Winnogórze. Skąd często wyjeżdża – głownie do Warszawy na posiedzenia senatu, ale i do Krakowa. Barbara przyjmuje na siebie obowiązki administratora dóbr. W 1818 roku odwiedza Śmigiel. Ojciec informuje ja, że interesy idą źle, utrzymanie pałacu kosztuje, i porozumiewa się z należącymi do rodziny współwłaścicielami, czyby jej po prostu nie sprzedać. Przyszło jej na myśl, by Śmigiel kupił Dąbrowski. Stąd kazała się ojcu powstrzymać z decyzją.
Janowi Henrykowi Dąbrowskiemu przy wysiadaniu z powozu w Winnogórze trafił się brzemienny w skutkach przypadek. Upadł tak fatalnie, że nogą z niegojącą się raną spod Tczewa uderzył w szpiczasty kamień. Rana się otwarła, nastąpił krwotok, wywiązała się gangrena, a do tego jeszcze przyszło zapalenie płuc.
Zgon nastąpił po czterech dniach od wypadku, 6 czerwca 1818 roku w sześćdziesiątym trzecim roku życia, po 11 latach małżeństwa. Osierocił dwoje małoletnich dzieci. „Majątek na pięć równych podzielił części między żonę i czworo dzieci. Żonie zalecił, żeby od rządu (rosyjskiego) pensji nie żądała. Towarzystwu Nauk zapisał manuskrypta, książki, mapy i zbrojownię w której wiele pięknych, starodawnych rzeczy znajduje się” – pisał generał Jan Krukowiecki.
Barbara wystąpiła z koncepcją utworzenia majoratu. (To sposób dziedziczenia, wg którego cały podzielony majątek przechodzi na najstarszego syna lub krewnego). Dąbrowski wyraził tez życzenie, aby jego serce zostało w Winnogórze. Z polecenia żony Barbary zwłoki zabalsamowano, a serce zamknięte w metalowej puszce pozostawiono.
Pogrzeb Jana Henryka Dąbrowskiego odbył się 12.6.1818 roku. Mowę pogrzebową wygłosił Amilkar Kosiński, który między innymi powiedział: „Obecnie opłakujemy zgon męża wchodzącego w poczet nieśmiertelnych”.

Hubert Zbierski

 

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       projekt i wykonanie: primel.pl